Fabler Bjorn oddaje krew

Zwykły wpis

image

W związku z tym, że w końcu udało mi się namówić Fablera na wizytę w krwiodawstwie (wcześniej bał się, że zarazi się malarią albo chorobą wściekłych krów. Wspominał też o anemii sierpowatej i robakach z Nilu) jakoś musi sobie radzić z nadmiarem czekolady. Po powrocie z Rzeźniczej (RCKiK w Krakowie znajduje się nota bene na ulicy Rzeźniczej, którą tuż obok przecina Prochowa) drożdżowki z truskawkami w kształcie grzybka albo… rozdaje sympatycznie wyglądającym nieznajomym. Gdybyście widzieli reakcję pani z biura podróży! Albo panów z punktu wydruku! Dla tych uśmiechów warto było dać się kłuć!

P.S. Wybaczcie widok tego okropnego bałaganu. Fabler już zabrał się do sprzątania, a jak nie da rady, to mu pomożemy:)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s