Fabler Bjorn na Festiwalu Muzyki Filmowej

Obrazek

Fabler Bjorn na Festiwalu Muzyki Filmowej

Fabler Bjorn ma pracę. Często na nią narzeka, że mozolna, że ciągle to samo, że wolałby zbierać amerykańskie borówki gdzieś na południu Francji, grzać w słońcu jak jaszczurka i bez reszty oddać rozmyślaniu. Zdarzają się jednak dni podobne do tego. Wtedy bezgranicznie szczęśliwy Miś wyrusza w miasto w poszukiwaniu wrażeń. Fabler dostał delegację na Festiwal Muzyki Filmowej, której jest wielkim fanem. „Obcego” oglądał wiele razy. Żywi przekonanie, że tytułowy obcy jest metaforą ludzkiego umysły, który niczym pasożyt zakradł się do szczęśliwego, beztroskiego, zwierzęcego ciała gatunku ludzkiego i misiowego. Stąd antynomie, stąd wewnętrzne waśnie, niespójności. Fabler przez cały koncert trzymał się za brzuch wyczekując jakiegoś poruszenia. Brzuch pozostawał miękki jak zwykle, co wcale nie uspokoiło Misia. Wpadł w panikę podczas utworów z soundtracku „Wywiadu z wampirem”; kazał zawiązać sobie wszystkie miejsca, z których najbardziej emanuje ciepło. Wyśmiałam go. Przecież wampiry nie istnieją…

Było mi go trochę szkoda, gdy siedział tak na plastikowym, czarnym krzesełku i drżał ze strachu. Drzemią w nim jakieś niewyjaśnione lęki, na które nie znam lekarstwa. Kubuś Puchatek miał swój miodek, a Fabler nie odnalazł jeszcze swojego indywidualnego eliksiru. Podejrzewam, że w jego skład będą wchodziły dźwięki meksykańskich gitar, które wibrując i pulsując zalewały Fablera i przenikały pod plusz.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s