Dzień Matki

Zwykły wpis

Fabler Bjorn nie pamięta swojej mamy. Nie jest nawet pewien czy jakąkolwiek miał, więc ma problem ze stwierdzeniem, czy jest sierotą czy nie jest. To bardzo ważny element Fablerowych rozważań. Czasami, zaraz po przebudzeniu, kiedy jest jeszcze cały ciepły od snu i jego pyszczek pachnie ciepłym mlekiem, Fabler myśli o swojej rodzinie. Kluczowy wpływ na tożsamość ma pochodzenie. Jest Szwedem z urodzenia, to pewne. Polakiem z wyboru (celowo zlecił wykreślenie ukośnej kreski z nazwiska, aby nikt lepiej się czuć wśród przybranych rodaków. Marzy mu się jakieś „ź”, może z jedno „ó” albo „ą”. Będzie wdzięczny wirtualnym przyjaciołom za pomoc w wymyśleniu przezwiska). Niepewne pochodzenie, liczne przeprowadzki, koczowniczy tryb życia we wczesnym dzieciństwie… to wszystko ma negatywny wpływ na stabilność emocjonalną Fablera. Kiedy Fabler czuje niepokój, gotuje. Bardzo lubi robić zakupy na Starym Kleparzu. Ma bardzo czuły węch i jest w stanie rozpoznać większość nawet bardzo egzotycznych przypraw. Preferuje kuchnię indyjską i bliskowschodnią. Dzisiaj Fabler nie miał nastroju na pichcenie, natomiast odczuł silną potrzebę schowania się przed ludźmi i przebywania w pobliżu jedzenia (myślę, że będę musiała jeszcze wiele napisać o dziwnych stosunkach Fablera i Jedzenia). Oto gdzie przebywa nasz bohater w Dzień Matki :Image

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s